Szkice Miejskie

***

SZKICE MIEJSKIE

Jurij Andruchowycz

Włóczę się miastem – modern, empire
same aż proszą się słowa na papier
słowa о bramie, dachu i werandzie
kominie, ganku, balkonie, mansandrze

miasto jak sala idę nią sam
ostatnią roletę zapięto witrynie
jestem cieniem wzdłuż pustych bram
jestem drzewem na jednej kończynie

ta noc nasycony karmazyn
szlachetna twarda łuska chodnika
włókna łodyg wyrastają ze ściany
a moja ręka
jest złota i lekka

Włóczę się miastem – modern, empire
same aż proszą się słowa na papier
słowa о bramie, dachu i werandzie
kominie, ganku, balkonie, mansandrze

i w rytm klawesynu tańczę
z promieniem co pada na wznak
samotny jak ten drogowy znak
i świetlista latarni pomarańcza

wiatr wije się we wnętrzu porcelan
wiatr to dziś gospodarz wiatr kasztelan
wiatr przewraca mieszkania stronice
pachną wiatrem deszczówki błękitne
zastygły zegarów serca miedziane
ty przemijasz w zimnej wieży ścianach